„— To jest dziwne, ale on żyje. Oskarżono go o zamordowanie Thringa, lecz nie było dostatecznych dowodów.
To, co opowiadał, było tak nieprawdopodobne, że możesz zgadnąć co się stało.
— Dom dla umysłowo chorych, do końca życia — zapytałem.
Warwick przytaknął głową. W tej chwili nadszedł kelner.
— Dwie podwójne whisky i woda sodowa, tylko szybko — powiedziałem. I drżącymi palcami zapaliłem papierosa.
Tłumaczyła Krystyna Cękalska
WŁADIMIR POPCn
LILA VERDENS ZEZNAJE
PIĄTEGO września 195... r., w gabinecie sędzie śledczego miasta Rygi zadźwięczał nagle ostro i przejmująco telefon. Sędzia podniósł słuchawkę.
— Kto mówi
— To nieważne — rozległ się w słuchawce głos nieznajomego mężczyzny ze złym akcentem rosyjskim. — Proszę natychmiast przyjechać na ulicę Akacji; obok domu numer 31 dokonano zbrodni.
— Co, co się stało — spytał nerwowo sędzia, choć doskonale słyszał mówiącego i zapamiętał dokładny adres.
W słuchawce po przeciwnej stronie rozległ się trzask. Słuchawkę odwieszono. Zapanowała cisza.
Sędzia natychmiast porozumiał się z centralą telefoniczną, aby ustalić numer telefonu, skąd nadano meldunek. Niestety, jak w większości automatycznych central telefonicznych w niemal wszystkich stolicach świata — taką informację trudno otrzymać. Centrala jej nie udzieliła.“(13)
szkoła rodzenia |kominy |Płytki ceramiczne